
WYSPY EGADY: FAVIGNANA, LEVANZO I MARETTIMO
Te trzy piękne, skaliste wyspy — Favignana, Levanzo i Marettimo — są częścią chronionego morskiego rezerwatu przyrody.
Wyspy są doskonale widoczne z naszego spotu i pływając po zatoce zawsze mamy je w polu widzenia. Są monumentalne, dzikie, tajemnicze i pozornie niedostępne. Na szczęście tylko pozornie, bo na każdą z wysp można popłynąć, co bardzo polecamy, bo to małe raje na ziemi.
KLUCZOWE INFO O WYCIECZCE NA WYSPY EGADZKIE:
– To raczej całodzienna wycieczka
– Budżet:
Jeśli wybierzecie prom, koszt wycieczki to około 40–60 € za osobę, w tym prom oraz wynajem roweru / e-bike’a / skutera na Favignanie, albo krótka dodatkowa wycieczka łodzią z przewodnikiem na Marettimo.
Koszt wynajęcia własnej łódki motorowej do 6 osób – tzw. gommone, bez sternika, to około 180–250 € za cały dzień (z paliwem w cenie). Poniżej opisujemy zalety obu opcji zwiedzania wysp — zarówno promem, jak i wynajętą łódką.
– Jeśli zdecydujecie się na prom, wycieczkę można łatwo połączyć z wieczorem w Trapani lub Marsali, w zależności od portu powrotu.
– W przypadku podróży promem zdecydowanie polecamy zarezerwować bilety online, przynajmniej dzień wcześniej, nawet poza sezonem.
ZWIEDZANIE FAVIGNANY
SĄ DWA SPOSOBY ODWIEDZENIA FAVIGNANY
→ Prom + rower lub skuter: najpełniejszym sposobem na zwiedzanie Favignany jest dopłynięcie promem, a następnie wynajęcie na miejscu roweru (najlepiej elektrycznego) lub skutera. Bilety na prom można kupić w portach w Trapani lub Marsali albo online przez Liberty Lines. Zdecydowanie polecamy rezerwację przynajmniej dzień wcześniej — szczególnie biletu powrotnego — żeby uniknąć sytuacji, w której nie będzie miejsc na powrót z wyspy. Promy często są wyprzedane, nawet poza sezonem, bo sporo osób regularnie kursuje na wyspy do i z pracy.
Po przypłynięciu do portu na Favignanie bez problemu znajdziecie wypożyczalnie rowerów i skuterów.
Naszym ulubionym wyborem jest e-bike. Bateria spokojnie wystarcza na cały dzień. Sama wyspa i odległości wydają się zbyt małe na szybki i hałaśliwy skuter, a jednocześnie trochę za duże na zwykły rower — jeśli chcecie zobaczyć wszystko lub gdy jest bardzo gorąco.
Można też doczepić małą przyczepkę dla dzieci lub współpracujących zwierzaków (niektóre odcinki dróg są zbyt niebezpieczne dla małego dziecka na rowerze, a dystanse są za długie, by pies mógł biec za nami).

→ Wynajęcie łódki: jeśli mniej interesuje was zwiedzanie Favignany od strony lądu (albo Levanzo) i wolicie spędzić czas w licznych turkusowych zatokach, polecamy wynająć łódkę na pół dnia lub cały dzień bezpośrednio z mariny San Teodoro (zaledwie 3 km od naszego spotu). Przeprawa do Favignany albo Levanzo zajmuje około 20 minut, po czym możecie pływać i kąpać się w dzikich, krystalicznie czystych zatokach wybranej Wyspy Egadzkiej.
Aby wynająć gommone — niewielką łódź motorową dla 5–6 osób — nie są wymagane papiery.
Jak już wspomnieliśmy wyżej, wynajęcie gommone na dzień to koszt 180-250 euro wraz z paliwem. To łódka na 40 koni mechanicznych, co spokojnie wystarcza, żeby dostać się na Favignanę albo Levanzo.
O płynięciu na trzecią (najodleglejszą) wyspę Egadzką, czyli Marettimo, piszemy poniżej.

Favignana jest największą z Wysp Egadzkich, najbardziej rozwiniętą i najpopularniejszą turystycznie (choć generalnie zachodniej Sycylii nie można nazwać miejscem zatłoczonym przez turystów).
Wyspę można podzielić na trzy części:
port, a tym samym jedyne miasteczko na wyspie, oraz część wschodnią i zachodnią, oddzielone niewielkim pasmem wzgórz.
FAVIGNANA – PORT I MIASTECZKO
W 1874 roku Ignazio Florio z Palermo kupił Favignanę, Levanzo i Marettimo za dwa miliony lirów, a następnie przekształcił Favignanę w nowoczesne centrum rybołówstwa. To właśnie on rozwinął produkcję słynnego tuńczyka puszce, konserwowanego w oliwie z oliwek, który w krótkim czasie trafił na stoły w całej Europie. Przez długi czas lokalne przedsiębiorstwa nie miały większej konkurencji i nawet upadek fortuny rodziny Florio i późniejsza sprzedaż majątku nie zatrzymały produkcji.
Fabryka konserw tuńczyka działała przez ponad 100 lat, choć od około 50 lat pozostaje zamknięta. Opuszczony budynek niszczał, aż został wykupiony przez region Sycylii, odrestaurowany i przekształcony w piękne muzeum.
W porcie na Favignanie można podziwiać dawną prywatną rezydencję rodziny Florio — Palazzo Florio — która dziś pełni funkcję ratusza oraz muzeum poświęconego obecności rodziny Florio na wyspie.
Warto również zajrzeć na kilka ulic handlowych w pobliżu portu. Oprócz typowych sklepów z pamiątkami znajdziecie tam urokliwe butiki z dekoracjami i odzieżą. W okolicach Piazza Europa i Piazza Madrice działa kilka przyjemnych barów i restauracji. Polecamy restaurację 210 Grammi oraz stylowy lounge ber/restaurację/concept store Camparia, oferujący bardziej wyrafinowane jedzenie i przedmioty w eleganckim śródziemnomorskim stylu.




WSCHODNIA CZĘŚĆ FAVIGNANY
Poza samym miasteczkiem, reszta wyspy zdecydowanie jest warta eksploracji. Po wschodniej stronie znajduje się słynna Cala Rossa („Czerwona Zatoka”) — jedno z najpiękniejszych miejsc na wyspie. Istnieje kilka teorii wyjaśniających pochodzenie jej nazwy. Jedna z legend odnosi się do wojny między Kartagińczykami a Rzymianami: ostatnia bitwa pierwszej wojny punickiej (241 r. p.n.e.) rozegrała się u wybrzeży Wysp Egadzkich. Według przekazów, wody wokół Favignany zabarwiły się wtedy na czerwono od krwi poległych kartagińskich żołnierzy.
Inne, także dramatyczne wyjaśnienie, wiąże się z długą tradycją połowu tuńczyka na wyspie. Przez wieki miejscowi rybacy praktykowali tzw. „mattanza” (po włosku literalnie „rzeź”), nazywaną czasem „morską korridą”. Odbywała się późną wiosną, gdy tuńczyk błękitnopłetwy powracał na tarło. Gdy te ogromne ryby wpadały w rozległe sieci, następnie były zabijane harpunami przez hordy mężczyzn, a woda czerwieniała — szczególnie widoczne było to w dużych zatokach, takich jak Cala Rossa.
Mattanza nie jest już praktykowana od około dekady, ale zauważamy, że jest silnie obecna zarówno w kulturze wysp Egadzkich, jak i całego regionu zachodniej Sycylii. Mimo swojej brutalności, było to duże, tradycyjne i coroczne wydarzenie.
Niedaleko Cala Rossa znajduje się ciekawy i rzadko odkrywany przez odwiedzających punkt: niemożliwy ogród. Powstał w latach 60. z ambitnej idei jednej kobiety – Marii Gabrielli Campo, która postanowiła przekształcić dawny kamieniołom (używany wówczas już tylko jako wysypisko śmieci) w ogród botaniczny. Dziś to miejsce oferuje bardzo przyjemny spacer wśród sztuki, natury i panoramicznych widoków. Setki kaktusów, roślin śródziemnomorskich oraz instalacji krajobrazowych pięknie wtapiają się w skalne wielopoziomowe formacje.
Podczas odkrywania szlaków Favignany można również dotrzeć na plażę Blue Marino i wskoczyć do krystalicznie czystej wody z otaczających ją skał.
Ta część wyspy usiana jest jaskiniami. Nie są to naturalne jaskinie, a pozostałości po wydobyciu piaskowca nazywanego tufo. Tufo to główny budulec sycylijskich domów, koszmarnie kiepski swoją drogą.
Na przerwę lub lunch można wybrać się do Cala Azzurra, Lido Burrone, Calamoni lub Cala Grande — wszystkie te miejsca oferują restauracje i kawiarnie, choć latem bywa tam dość tłoczno.
Można też wejść na górę dzielącą wyspę na dwie części i dotrzeć na wysokość 314 m n.p.m. do zamku Santa Caterina szlakiem Monte Santa Caterina.
Jeśli odwiedzacie Favignanę tylko na jeden dzień, ta wędrówka może nie być priorytetem. Sam zamek znajduje się zasadniczo w ruinie i jest brzydki — nagrodą za wspinaczkę jest panoramiczny widok ze szczytu.




ZACHODNIA CZĘŚĆ FAVIGNANY
Kiedy przypływa się na Favignanę, trudno sobie wyobrazić, że za górą wznoszącą się naprzeciwko portu znajduje się druga część wyspy — równie duża jak wschodnie wybrzeże, ale znacznie bardziej dzika. Jednak gdy przejedzie się tunelem wykutym pod górą, krajobraz wyraźnie się zmienia: przestrzeń się otwiera, ludzi jest mniej, a roślinność staje się bardziej sucha i surowa.
Plaże i zatoki po tej stronie są zazwyczaj mniej zatłoczone, ponieważ są dalej od portu. Szczególnie warte odwiedzenia są Cala Rotonda i Cala del Pozzo. Znajdziecie tu także kilka niewielkich beach barów, gdzie można spędzić długie godziny nad wodą w spokojnej atmosferze, z dala od zgiełku portu czy Cala Rossa. Szczególnie polecamy Cibo, które oferuje wyrafinowaną kuchnię w całkiem idyllicznym otoczeniu.
Ta część wyspy jest bardziej skalista, a zejście do wody bywa w niektórych miejscach trudniejsze. To jednak właśnie tutaj warunki do snorkelingu są najlepsze — zwłaszcza w okolicach latarni morskiej.




ZWIEDZANIE LEVANZO
To najmniejsza z Wysp Egadzkich. Jest dzika, spokojna, znajduje się tu tylko jedno małe miasteczko (Levanzo) i garstka mieszkańców.
Podobnie jak w przypadku Marettimo, czas spędza się wędrując wśród krzaków i podziwiając widoki, albo kołysząc się na łódce.
Północne wybrzeże sprawia wrażenie szczególnie dziewiczego — z gęstszą roślinnością i jeszcze bardziej surowym krajobrazem. Po krótkim spacerze można wykąpać się w Cala Tramontana. Jeśli wolicie łatwiejszy spacer, Cala Minnola znajduje się zaledwie około 15 minut pieszo od portu.
Jedna rzecz wyróżnia Levanzo od siostrzanych wysp – w nadmorskiej grocie La Grotta del Genovese odkryto w 1949 r. neolityczne malowidła przedstawiające ludzi i zwierzęta. Datowane są na ok. 9200 r. p.n.e. Grota jest dostępna dla zwiedzających, można ją obejść albo oglądać z łódki. Znajduje się na północny zachód od portu.




ZWIEDZANIE MARETTIMO
To kameralna, spokojna i dzika wyspa, najdalej spośród Wysp Egadzkich położona od brzegu Sycylii.
Znajduje się na niej tylko jedna maleńka miejscowość – Marettimo – zamieszkiwana przez około 100 osób.
Domki mają niebieskie okiennice, a na ścianach zamiast numerów wiszą ceramiczne tabliczki z nazwiskami rodzin. Na ulicach panuje spokój (nie ma tu samochodów ani motocykli), a gwarno robi się jedynie w okolicach portu. Dzięki temu, że wyspa jest najbardziej oddalona od lądu i najmniej zamieszkana przez ludzi, są tu unikalne rośliny i zwierzęta.
Na Marettimo płyniemy wodolotem, który wyrusza z portu w Trapani (niecałe 20 euro, dzieci taniej). Podróż zajmuje niecałe półtorej godziny, ale trzeba ją dobrze rozplanować, bo wodolot kursuje na wyspę jedynie 3, 4 razy dziennie (libertylines.it)
Na wyspę, podobnie jak na Favignanę i Levanzo, można też się udać samodzielnie, wynajętą łodzią ale Marettimo wymaga łódki na 200 koni i dzienny wynajem wraz z paliwem będzie kosztował koło 400 euro. Taka łódka jest większa, na kilkanaście osób, więc jeśli uzbiera się grupa, to koszty się rozkładają. Wynajęcie dużej łódki będzie wymagało patentu.
Uwaga! Przed samodzielnym popłynięciem na Marettimo trzeba sprawdzić w których punktach wyspy nie można podpływać do brzegu (info tutaj).
W praktyce – niestety do najciekawszych jaskiń i zatok na zachodzie wyspy. Ograniczenia dotyczą jedynie Marettimo (nie pozostałych dwóch wysp) i jedynie turystów, dlatego jeżeli wybieracie się na tę wyspę, szczegónie po raz pierwszy, to polecamy formułę prom + wycieczka wokół wyspy z lokalesem, który może podpływać gdzie chce.
Marettimo oznacza „morski tymianek”. Na całej wyspie unosi się intensywny zapach rozgrzanych krzewów tymianku i innych ziół. Dlatego warto po niej pospacerować.
Wyspy strzeże zamek Punta Troia, na który można udać się z okolic portu pieszo. Odległość wydaje się niewielka, ale na taki spacer trzeba przeznaczyć około trzech godzin (w obie strony). Podobnym czasowo spacerem będzie wyprawa na najwyższy szczyt wyspy – Pizzo Falcone (686 m n.p.m.). Na tym szlaku, zaraz nad miasteczkiem, znajduje się także bizantyjski kościółek Villa Romana z I w n.e.
Ogromnym urokiem Marettimo są małe, dzikie plaże, lazurowa woda i liczne jaskinie, dlatego warto wybrać się na wycieczkę łódką wokół wyspy.
Organizacja takiej wycieczki jest bardzo prosta: w porcie (po dopłynięciu na wyspę promem) znajdujemy pierwszą lepszą osobę, co do której mamy pewność, że nie jest turystą – i prosimy o wycieczkę łódką. Płacimy z góry ok. 20 euro od osoby i płyniemy 3 godziny wokół wyspy. W trakcie wycieczki można wskakiwać do wody, nurkować, podziwiać klifowe brzegi i wpływać do jaskiń. Jest ich tu ponad 400, między innymi Grotta Presepe ze stalaktytami i stalagmitami. Przy odrobinie szczęścia można zobaczyć na skałach górskie kozy.
Na łódkę polecamy zabrać ze sobą zapas przekąsek, niskoprocentowych napojów wyskokowych i co najmniej podstawowy sprzęt do nurkowania (okularki, płetwy).
Z kolei w porcie można uraczyć się świeżo złowionymi rybami i owocami morza – idealny obiad po wycieczce.




W połowie drogi między Trapani a Levanzo znajdują się dwie maleńkie wysepki:
– Maraone – 700 na 50 metrów, jeden opuszczony dom, same mewy, wstęp na wyspę zabroniony)
– i prywatna wyspa Formica, której cała powierzchnia to stara przetwórnia tuńczyka, niegdyś druga najważniejsza w okolicy, po tej na Favignanie.
Teraz jest tam muzeum, stary kościółek, dwa lądowiska dla helikopterów, siedziba wspólnoty terapeutycznej dla osób uzależnionych od narkotyków „Mondo X”, oraz jeden oficjalny mieszkaniec wyspy.
